Blog > Komentarze do wpisu

Trochę mniej ważna

Ja z reguły jestem tą najważniejsza, ta kochana, dbajaca,  opiekujaca. 

Z reguły, nie wczoraj. 

Wczoraj byłam czynnym świadkiem małego cudu. K usnal tuż przed 20. Nie miałam pojęcia co robić z tym czasem! Boże, ile go! Od czego tu zacząć. Nieśmiało zagajam do NieMeza:

- Może jakiś film obejrzymy? Spędzimy trochę czasu  razem - myślę sobie, nadgoimy to co zepsute.

- Wiesz, chętnie,  ale dzisiaj jest mecz.. Borussia gra i chciałem obejrzeć. Może chciałabyś. ..?

Nie dokończył, mój wzrok mówił wszystko. Wiedzial, ze nie takiej odpowiedzi sie spodziewalam. Wiedzial tez, ze nie ma szans na to żebym obejrzala z nim ten mecz.

Wskoczyłam w pizame, przytulilam się do lampki wina i słoiczka z nutella. Obejrzałam przedpremierowe odcinki seriali, wypilam zdrowie K. Wladowalam w siebie ileśset kilokalorii i usnelam z poczuciem nieważności. Sama. 

Oddaliśmy siebie walkowerem. 

piątek, 18 marca 2016, fibithestrange

Polecane wpisy

  • O tym jak zostałam Matka Polką

    Gdy patrzę trochę dalej wstecz widzę,  że zawsze miałam tendencje do poswiecania się. A to dla związku, dla idei, gdzie tam tylko.. Macierzyństwo jednak mi

  • To już jutro

    Gdzieś w człowieku czuje niepokój, biega między komorami serca, czasami odbija gdzieś w stronę głowy, zgubi się w okolicy nóg, poplącze i wraca. I tak dzisiaj o

  • Chora na wszystko

    Złe nie odchodzi bez walki, czuje jak kurczowo trzyma mnie za nogę i prawie krzyczy: Nigdzie beze mnie nie pójdziesz!  Czyżbym była na nie skazana? W ostat