Blog > Komentarze do wpisu

Nieprzygoda

 Od wczoraj myślę jak to wszystko napisać a przecież do napisania nie ma wiele.

Pani Profesor, starsza kobieta, patrząc na Kubę od razu wiedziała w czym rzecz. Obserwowała, pytała o różne rzeczy, mamrotala pod nosem. A my jak te sroki czy sepy czekaliśmy aż nam rzuci jakiś ochłap informacji. 

- Proszę Pani, proszę tak na mnie nie patrzeć jakby wszystko było dobrze, bo nie jest.

Wyrwała mnie z ciała sparalizowanego strachem. Nie wiem jaki miałam wzrok, ale zapewne każdy tylko nie taki jaki jej się wydawał. 

Nie powiedziała co jest K. Kazała się nie martwić na razie, mamy wrócić w kwietniu na badania. Na krew, na rtg, na sama nie wiem co jeszcze. Na diagnozę, to na pewno. W kwietniu zawyrokuja. Boje się tej Warszawy. Boje się szpitali, boje się, że to już tak blisko. Boje się, że go stracę, jedyny cud jakiego byłam świadkiem. 

Nie ma mnie bez Niego...

"Czy to nieprzygoda jedna wielka, losu szulerka,  czy tak już będzie do zachodu słońca. Tylko nie mów mi, że chcieć to móc,  tylko nie mów mi, że chcieć to móc. "

środa, 16 marca 2016, fibithestrange

Polecane wpisy

  • O tym jak zostałam Matka Polką

    Gdy patrzę trochę dalej wstecz widzę,  że zawsze miałam tendencje do poswiecania się. A to dla związku, dla idei, gdzie tam tylko.. Macierzyństwo jednak mi

  • Jak to natura jest kobieta

    Nie było mnie dawno.. Tak tu cisza zawiewa.  Otwieram, drzwi skrzypia a na podłodze mnóstwo kurzu. Tu nikt nie zaglada. Taka jestem sama dla siebie i sobie

  • To już jutro

    Gdzieś w człowieku czuje niepokój, biega między komorami serca, czasami odbija gdzieś w stronę głowy, zgubi się w okolicy nóg, poplącze i wraca. I tak dzisiaj o