Blog > Komentarze do wpisu

Docenionam!

Pierwszy raz, od nie wiem jak dawna czuje, ze ktoś w końcu docenił moja prace. Nie było to moje dziecko, dla niego mama jest jaka jest i juz, przecież robi to co zawsze. Nie był to też mój NieMąż, on mówi, że docenia, oczywiście, ale jakoś nic za tym nie idzie. Dalej robie tyle ile robiłam, dalej na najwyższych obrotach, turbo kreatywna Mama na turbodoladowaniu. 

Doceniła mnie kumpela, która wpadła do nas na kilka godzin i miała okazję bardziej niż zwykle i dłużej niż zwykle poobserwowac. Obiad gotowy, prawie jak niedzielny, posprzątane mieszkanie, dziecko ogarniete i mega absorbujace. W międzyczasie spacer, ogarnianie na bieżąco i jezor trochę na brodzie.

Jak Ty to robisz wszystko z nim?- pyta zaledwie po dwóch godzinach.

- Z nim. Dosłownie - odpowiadam jakby to było oczywiste, że każdy dwulatek lubi ścierac kurze, odkurzac i układać. 

Po kolejnych godzinach widziałam na jej całym człowieku zmęczenie materiału. Kiedy wracała napisała, i to publicznie, że mnie podziwia i docenia i bardzo by chciała zrobić coś żebym odpoczela. Może za parę lat.. No, najwcześniej w następny weekend ;) Zrobiło mi się bardzo miło. I taka się poczułam ważniejsza i "fajniejsza" niż zwykle ;) 

Miłego dnia!

piątek, 04 marca 2016, fibithestrange

Polecane wpisy

  • O tym jak zostałam Matka Polką

    Gdy patrzę trochę dalej wstecz widzę,  że zawsze miałam tendencje do poswiecania się. A to dla związku, dla idei, gdzie tam tylko.. Macierzyństwo jednak mi

  • Jak to natura jest kobieta

    Nie było mnie dawno.. Tak tu cisza zawiewa.  Otwieram, drzwi skrzypia a na podłodze mnóstwo kurzu. Tu nikt nie zaglada. Taka jestem sama dla siebie i sobie

  • Trochę mniej ważna

    Ja z reguły jestem tą najważniejsza, ta kochana, dbajaca,  opiekujaca.  Z reguły, nie wczoraj.  Wczoraj byłam czynnym świadkiem małego cudu. K us